Każdy kredyt ma jedną wadę- musi być spłacony. A comiesięczne „oddelegowanie” polowy czy części wypłaty do banku wraz z wysokimi odsetkami może boleć, więc lepiej wybrać najlepsze i najtańsze rozwiązanie. Kredyty hipoteczne, maja podobna formę spłaty, jak każde inne. Spłata składa się z oddania bankowi kwoty kredytu oraz kwoty odsetek. Spłaca się je zazwyczaj co miesiąc, lecz można z bankiem umówić się co do innego typu spłaty. Ważne jest, aby nie przekroczyć terminu spłaty. Odsetki karne mogą nas przerazić. Oczywiście spłaca się do momentu, kiedy nie spłacimy wszystkiego. Nie łudźmy się, że bank „ nie zauważy”, lub nie będzie reagował na nasze spóźnienia. Zarówno kredyty mieszkaniowe, jak i każde inne są monitorowane przez bank na bieżąco i nie ma mowy o taryfie ulgowej w spłacie kredytu. Są także takie kredyty hipoteczne, które mają możliwość zmiany spłaty miesięcznej, albo połączenia specjalnego konta hipotecznego z oszczędnościami. Jest to hipoteka elastyczna. Zazwyczaj kredyty hipoteczne wymagają ubezpieczenia. Jest to ubezpieczenie np. w razie śmierci kredytodawcy. Ale nie tylko- jest to ubezpieczenie dla banku również dla tego, że gdy zachorujesz, staniesz się niezdolny do pracy- ktoś za ciebie będzie musiał kredyt spłacić.
Czy to odpowiedni kwartał roku na kredyty mieszkaniowe?
Witam droga redakcjo! Od kilku dni zastanawia mnie jedna rzecz. Co prawda nowy rok niedawno się zaczął, ale czy to odpowiedni kwartał, aby podpisywać umowy na kredyty mieszkaniowe? Myślę o tym, ponieważ moja córka wraz z mężem chcieliby kupić nowe mieszkanie, ale niestety nie stać och na razie i muszą zgłosić się o pomoc do banku o pożyczkę. To dopiero pierwszy kwartał tego roku i czy ceny mieszkań nie są wysokie? A może właśnie się obniżyły? Kredyty mieszkaniowe są reklamowane, co rusz w telewizji i radio, nie wspominając już o Internecie, ale to nie jest takie proste. Przecież trzeba uważać na złodziei, na dobre warunki i zasady oraz kryzys. Na razie stanowczo im odradzam jakiekolwiek poszukiwania i mieszkania i banku. A może źle robię? Sama już nie wiem. Chciałabym jeszcze napisać, że kredyty mieszkaniowe po zaciągnięciu nie kończą się po tygodniu tylko po kilkunastu miesiącach. A odsetki, to dopiero może być katorga i może ciągnąć się wręcz latami. Pomóżcie mi, bo sama nie wiem, co mam już mówić córce, a bardzo chciałabym, żeby im się udało ze wszystkim. Jeszcze zastanawia mnie jedna rzecz – w jakiej walucie brać kredyt jak już brać? Czy w Polsce w naszych złotówkach czy może w euro albo frankach? Czekam na odpowiedź. Pozdrawiam, Irena S.